OŚWIĘCIMSKIE MEDYTACJE DAWANIA ŚWIADECTWA



Zen w Auschwitz-Birkenau

Auschwitz-Birkenau Bearing Witness Retreat

XXI Oświęcimskie Medytacje Dawania Świadectwa
31.10 - 04.11.2016

są międzynarodowym i międzywyznaniowym spotkaniem organizowanym  przez Zen Peacemakers Inicjatorem Medytacji jest znany amerykański mistrz zen i aktywista społeczny Roshi Tetsugen Bernie Glassman.

Medytacje, w których zwykle bierze udzial około 100-150 osób z całego świata, trwają
od poniedziałku 31.10 do piątku 04.11 (włącznie).

Większość dnia spędzamy w Brzezince na rampie śmierci lub w barakach, medytując lub milcząc, modląc się i uczestnicząc w ceremoniach religijnych chrzescijańskich, żydowskich, muzułmańskich i buddyjskich.

Przywołujemy również pamięć zmarłych poprzez czytanie na rampie ich imion z obozowej Księgi Zmarłych.
Codziennie rano spotykamy się w małych, kilkuosobowych grupach, aby dzielić się naszymi przeżyciami, zaś wieczorem robimy to wszyscy w wielkim Kręgu.

Medytacje AB to bardzo intensywne doświadczenie, trudne, ale oczyszczające jak catharsis. Poprowadzi je grupa doświadczonych nauczycieli duchowych różnych tradycji religijnych i duchowych.

Mieszkamy wygodnie, niedaleko Obozu, w Centrum Dialogu i Medytacji.
Pełna informacja o Medytacjach znajduje się na stronie Zen Peacemakers wraz z formularzem rejestracyjnym:

http://zenpeacemakers.org/nov-2015-bearing-witness-retreat-at-auschwitzbirkenau/


Miejsc sponsorowanych dla uczestników polskich jest bardzo niewiele, zainteresowanych proszę o kontakt ze mną koniecznie z krótką informacja o sobie oraz o motywach swej decyzji!


Z pozdrowieniami  

Sensei Getsugen  /Andrzej B Krajewski
Zen Peacemakers
Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.   tel +48 504 350 949


for English go:  www.zenpeacemakers.com &
http://zenpeacemakers.org/events/bearing-witness-retreat-at-auschwitzbirkenau/

 

Oświęcim jest w nas - artykuł prawsowy

Z dziennika dziewczyny, która była na odosobnieniu w Oświęcimiu

Denise Raasina, 20 czerwca 2011 roku, godz.16.16

Niespodziewanie zaczęłam przeglądać dziennik, który pisałam w listopadzie ubiegłego roku w czasie odosobnienia w Oświęcimiu. Całą noc spędziłam, czytając swoje wspomnienia... bardzo mnie poruszyły.

Słowa przeniosły mnie z powrotem w stan ‘nie wiem’. Słyszałam własną niepewność w głosie i nieśmiałość we wszystkim, czego doświadczyłam. Podczas czytania przypomniałam sobie o walce, jaka się we mnie toczyła w czasie tego odosobnienia. Chodziło o to, żeby pozostawić otwarte serce. Walka o to towarzyszy mi całe życie. Bycie otwartą i wrażliwą; otwartą mimo narażenia na ciosy, cierpienie i stratę. Wewnętrzna walka nie była więc sprawą wywołaną przez Oświęcim, odkryłam jednak, że utrzymywanie otwartości w miejscu tak pełnym cierpienia jak Oświęcim było jeszcze trudniejsze niż zwykle.

W dzienniku szczegółowo opisałam pierwszy dzień odosobnienia. Wtedy, na rampie śmierci, ustaliłam intencję dla mojej medytacji. W trakcie czytania wspomnień wróciły wszystkie uczucia. Napisałam:

„Dzisiaj, w czasie siedzenia na rampie śmierci, prosiłam nieustannie o otwarcie mojego serca. Zaobserwowałam, że po każdej prośbie w moim sercu pojawia się ból emocjonalny i fizyczny. Po pewnym czasie poczułam, że ból i cierpienie uciszają się.
Kiedy minęły, ponownie poprosiłam o otwarcie serca. Byłam w tym procesie całe popołudnie. Jest wieczór. Jestem wykończona, pozbawiona energii. Moje ciało cierpi, ale moje serce żyje po raz pierwszy od lat.”

Jestem nieskończenie wdzięczna za wszystko czego doświadczyłam w Oświęcimiu. Najgłębszy wgląd, jaki wyniosłam z tego odosobnienia, dotyczył naszych związków z innymi. Tego, czy jesteśmy w stanie dawać miłość i w pełni ją przyjmować, bo to czyni życie pełnym i bogatym. Gdy wszystkie te sponiewierane piękne dusze przyjechały na rampę śmierci, odarto je ze wszystkiego… z wyjątkiem serca. Zdolności do miłości nie można im było odebrać.

Zachowam tę prawdę w sobie…

 

tłumaczenie: Sabina Steckiewicz

 

Roshi Bernie Glassman i buddyzm społecznie zaangażowany


Dla mnie społeczne zaangażowanie to praca z tymi aspektami mnie samego i społeczeństwa, którym zwykle nie poświęca się wystarczająco wiele uwagi. Oznacza to działanie na rzecz społeczeństwa z buddyjskiej perspektywy niedualności. Staram się pomagać ludziom w  uświadomieniu sobie, doświadczaniu współzależności i jedności wszelkiego życia. To jest podstawa, fundament mojej pracy. Tak postrzegam swoją rolę jako nauczyciela i Mistrza Zen. Jest to część moich ślubów - służenie całemu społeczeństwu, a nie tylko tym, którzy przychodzą do mojej sali medytacyjnej. Punkt ciężkości mojej pracy przeniosłem więc na społeczeństwo.


Pracuję poprzez różne formy zaangażowanego Buddyzmu. Działam na rzecz więźniów. Działam na rzecz rozwiązania konfliktów na Bliskim Wschodzie i na całym świecie. Tym właśnie zajmuję się obecnie, mając ponad 70 lat i będąc zwolniony od prowadzenia wielkich projektów. Od kilku lat lat działam w różnych częściach świata, tam gdzie mam pewne kontakty i gdzie mogę zaangażować się w projekty społeczne.


W Indiach pracuję z Dalitami, na Sri Lance  z Dr. A.T. Ariyaratne, na Bliskim Wschodzie ruch, który złożyłem, Zen Peacemakers działa w ubogich wsiach na rzecz pokoju w Palestynie i Izraelu, w Brazylii z ludźmi, którzy żyją na wysypiskach śmieci, jesteśmy zaangażowani także w Rwandzie, w Afryce. Nie jest to praca kaznodziejska ani specyficznie „buddyjska”, to po prostu służenie innym.


Naszym wielkim osiągnięciem jest Greyston Mandala w Yonkers, w ubogiej dzielnicy Nowego Jorku. Włożyłem w ten ośrodek dla bezdomnych i chorych na AIDS bardzo wiele energii na przestrzeni wielu lat. I nadal to robię.

 


OŚWIĘCIMSKIE MEDYTACJE DAWANIA ŚWIADECTWA 02-06 listopada  2015/ ostatnie wolne miejsca

ZASADY FINANSOWE

Czym jest Odosobnienie Dawania Świadectwa?


Biorąc udział w Odosobnieniu Dawania Świadectwa, uczestniczysz 
w procesie działania na rzecz pokoju (Peacemaking process). Nasze Odosobnienia Dawania Świadectwa odbywają się w miejscach, 
w których miały miejsce traumatyczne wydarzenia; miejscach, które potrzebują uzdrowienia. W trakcie naszych odosobnień praktykujemy trzy główne zasady Zen Peacemakers:
nie-wiedzenie poprzez wyzbywanie się sztywnych koncepcji na temat siebie i świata, bycie świadkiem radości i cierpienia świata, podejmowanie działania, które wyrasta z nie-wiedzenia i bycia świadkiem.


Organizujemy różne Odosobnienia Dawania Świadectwa ‒ w miejscach ludbójstwa, tj. jak Auschwitz, Rwanda, Black Hills i Bośnia, odosobnienia odbywające się na ulicach (nazywane ‘odosobnieniami ulicznymi’) oraz odosobnienia w miejscach dotknętych traumą, tj. np. Lampedusa.


Aby zacząć proces działania na rzecz pokoju, staramy się nawiązać relacje 
z kluczowymi osobami z danego miejsca, które mogą pomóc nam w procesie działania na rzecz pokoju na tym terenie. Za swoją pracę nasi najważniejsi współpracownicy otrzymują wynagorodzenie, a także zwrot poniesionych kosztów. W okresie kształtowania się nowego odosobnienia zapraszamy również do współpracy lokalne władze, np. na nasze Medytacje Oświęcimskie, aby mogli poznać charakter działań podejmowanych w trakcie Medytacji.
Przed samym odosobnieniem przygotowujemy grupę osób z własnej wspólnoty (od 15 do 30 osób), które kierują później małymi grupami. Doświadczenie wyniesione z takich treningów osoby te mogą wnieść do pracy przy innych projektach budowania pokoju.
Uczestnictwo w naszych odosobnieniach oznacza znacznie więcej niż tylko przyjazd. Jest się aktywnym uczestnikiem procesu budowania pokoju.

 

Na co przeznaczona jest opłata?


Zakwaterowanie i posiłki w trakcie odosobnienia, transport w trakcie odosobnienia, w niektórych przypadkach jak np. przy Odosobnieniu Rdzennych Amerykan w Południowej Dakocie (USA) budujemy także podstawową infrastrukturę, (toalety, prysznice, kanalizację, drogi itp.), treningi i szkolenia metody Kręgu – Council Sharings ‒ dla ‘miejscowych’ uczestników zarówno w trakcie jak i po odosobnieniach, honorarium, przejazd i koszty zakwaterowania najważniejszych osób prowadząch, koszty podróży i zakwaterowania nowych osób współprowadząch Medytacje Oświęcimskie, stypendia dla miejscowych uczestników, stypendia dla potencjalnych współprowadzących odosobnienia 
w przyszłości oraz tych z ograniczonymi możliwościami finansowymi, wyjazdy przygotowujące odosobnienia, które mają odbyć się pierwszy raz, koszty logistyczne i administracyjne międzynarodowego zespołu prowadzącego odosobnienia (pracującego niodpłatnie jako wolontariusze).


Dochody z Odosobnień Dawania Świadectwa pokrywają koszty innych odosobnień, które przynoszą straty, służą także do pokrycia kosztów planowanych projektów Zen Peacemakers Order.