Roshi Małgosia



Małgorzata Jiho Braunek Roshi

 

Drodzy Przyjaciele


23 czerwca odeszła nasza kochana Małgosia Jiho Roshi. Jest na zawsze w naszych sercach. Dziękujemy jej bezgranicznie. Niech nasze działania, nasza praktyka będą wyrazem wdzięczności za Ocean Miłości, który nam ofiarowała.

Zobacz wspomnienia o Malgosi Jiho Roshi.

 

Rozpoczęła praktykę u koreańskiego Mistrza zen  Dae San Sa Nima w 1979 roku. Od 1983 roku praktykowała również z Genpo Roshim, (spadkobiercą japońskiego Mistrza Maezumi’ego Roshi), który od 1986 roku został jej głównym nauczycielem.  Od 1992 roku prowadziła polską sanghę Kanzeon.
W 2003 roku otrzymała od Genpo Roshi’ego Przekaz Dharmy i tytuł Sensei, a w 2011 roku tytuł Roshi - Mistrza Zen.  Od swego Nauczyciela otrzymała także autoryzację do nauczania metody Wielki Umysł Wielkie Serce  (Big Mind Big Heart).

Czerpała inspiracje z wielu źródeł. Uczyła się od siostry w Dharmie - Genno Roshi oraz mistrza zen - Berniego Tetsugena Roshi, z linii White Plum. Inspirowała się także doświadczeniem i wiedzą nauczycieli i przewodników z niebuddyjskich tradycji duchowych.

Współtworzyła Polską Wspólnotę Pokoju w ramach której pod przewodnictwem Bernie’go Roshi’ego przez wiele lat współorganizowała Medytacje Oświęcimskie; pracowała także jako wolontariuszka w warszawskim hospicjum onkologicznym.

Ostatnie lata praktykę duchową Małgosia Roshi łączyła z pracą zawodową w filmie i teatrze.

Cechą charakterystyczną Jej nauczania zen, jest całkowita integracja formalnej praktyki i codziennego życia.

Prywatnie, na drodze życiowej i buddyjskiej, towarzyszył Jej mąż, Andrzej Krajewski /Getsugen Sensei. Jest mamą Xawerego i Oriny oraz babcią Kaja i Jagi.

 

 

 

 


 

 

Zarząd Związku Kanzeon będący depozytariuszem powierzonych darowizn na leczenie Małgorzaty Braunek przyjął uchwałę realizującą wolę  Zmarłej, aby powierzone środki służyły pomocy innym osobom cierpiącym na choroby nowotworowe.


W związku z tym osoby  pragnące odstąpić od darowizny na rzecz Małgosi mogą złożyć stosowne oświadczenie do dnia 31 lipca 2014. Po tym  terminie i po rozliczeniu kosztów Jej leczenia wszystkie pozostałe środki zostaną przekazane organizacjom charytatywnym działającym na  rzecz osób chorych na raka.

Tekst uchwały można przeczytać tutaj

Oświadczenie woli można pobrać tutaj

Oświadczenie woli należy przesłać listem poleconym na adres  korespondencyjny:
Związek Kanzeon
ul. Husarii 32, 02-951 Warszawa

 

 

roshi

 

Zapraszamy do zendo w Wilanowie i na poduszkę, gdziekolwiek jesteśmy:

w niedzielę o 11:00 i czwartek o 18:00 (tak jak zwykle)

 


 

Z wielkim smutkiem powiadamiamy o śmierci Małgosi. Zmarła w poniedziałek
23 czerwca przed południem. Do końca zachowała spokój i jasność umysłu oraz pogodę ducha. Być przy Niej wtedy, nawet w tak trudnych chwilach, było dla nas wielkim darem.

Do końca walczyliśmy o ratunek dla Niej, ogromna ilość ludzi dobrej woli natychmiast odpowiedziała na apel o wsparcie. Przyszły pieniądze na leczenie i specjalistyczne leki; pomoc oferowana przez całkowicie nam nieznanych Przyjaciół obejmowała wszystko – od medycyny przez wsparcie duchowe, aż po czysto praktyczne rady. Odzew był nadzwyczajny, a Państwa słowa wsparcia, otuchy i nadziei, że MUSI SIĘ UDAĆ! pokazują, jak bardzo Małgosia była kochana za swoją mądrość, otwartość i życzliwość.

Kilka dni przed swoją śmiercią Małgosia napisała poniższe słowa:

 



“Drodzy Państwo,

Jestem głęboko poruszona niezwykle życzliwą reakcją z jaką spotkał się list informujący o mojej chorobie i prośba o wsparcie finansowe na dalsze leczenie w specjalistycznej klinice w Niemczech, która poza najlepszymi metodami medycyny zachodniej, oferuje również mądrość tradycyjnej medycyny wschodniej. Takie holistyczne podejście do chorego daje największe szanse na wyleczenie, więc jestem szczęśliwa, że dzięki hojności wielu ludzi otwiera się przede mną ta możliwość. Jestem za to bardzo wdzięczna. Pomyślałam, że jeśli uzbiera się więcej pieniędzy niż to, co ja potrzebuję na kurację, to powołamy fundusz pomocy osobom chorym onkologicznie oraz centrum informacji i studiów nad holistycznym podejściem w medycynie, która leczy całego człowieka, a nie tylko jego organy i choroby. Tego się nauczyłam od mojej choroby, tego jest mi w Polsce bardzo brak.  

Życzę każdemu przede wszystkim zdrowia, pogody ducha oraz uśmiechu, który jest najlepszym lekarstwem w życiu!

Wasza Małgosia”


Teraz jest czas żałoby i trudnego oswajania się z myślą, że Ona już odeszła.
Potem przyjdzie czas wypełnienia Jej woli.

Chcemy we wrześniu zorganizować w Warszawie koncert i aukcję ku pamięci Małgosi. Wielu znakomitych artystów już obiecało swój udział, a wpływy z niego zasilą fundusz pomocy innym chorym onkologicznie. Wtedy też, mając pełną wiedzę jakimi środkami dysponujemy po rozliczeniu wszystkich kosztów i zwrotów, zadecydujemy jak je najlepiej użyć zgodnie z Jej życzeniem.

Dla osób pragnących odstąpić od darowizny, istnieje możliwość jej zwrotu po wypełnieniu formularza na stronie www.kanzeon.pl

W imieniu Rodziny
Andrzej B. Krajewski


Warszawa, 26 czerwca 2014

 

 

 

 


Małgorzata Braunek 
1947 –2014

W poniedziałek 23 czerwca zmarła Małgosia, nasza najukochańsza Żona, Matka i Siostra.

Andrzej, Xawery, Orina, Ewa

 


 


Ostatnia Mowa Dharmy Roshi Małgosi.


Mistrz Shizan odpowiedział uczniowi, ze nie-wiedzenie jest najbardziej intymną rzeczą.
Od przeszło roku ta najbardziej intymna praktyka jest ze mną w każdym momencie. Nie muszę się już  starać by o niej pamiętać, owszem, początkowo było zmaganie a czasami szczery bunt kiedy wszystko zmieniało się z chwili na chwile a kolejne plany brały w łeb, lub kiedy odzywały się myśli, że ja muszę wiedzieć! cokolwiek, choćby jak i ile czasu to będzie trwało. Tak nie można żyć! Ale ja przecież i tak nic innego nie robię - właśnie żyję.
Przyjmowanie i całkowita akceptacja ‘nie wiem’ mimo wielu lat praktyki okazuje się więc nie taką prostą rzeczą… lecz kiedy się zdarza, kiedy rzeczywiście akceptuję, że nie wiem, odpuszczam myśli,  wyobrażenia, oczekiwania, to znikają lęki i frustracje umysłu, pojawiają się cisza i spokój. Okazuje się, że mamy w sobie tę bezpieczną przestrzeń, i klucz do niej cały czas, i tylko od nas zależy, czy zechcemy z niego skorzystać.

NIE WIEM daje nam siłę i ufność do wszystkiego, co się pojawia, jest prawdziwym antidotum na nasze oczekiwania by było inaczej niż jest.

Niech każdy dzień będzie bezkresny jak dzisiejsze niebo,
które w swoim błękicie zawiera wszystko, bo nic nie wie.

Jestem z Wami i jestem Wam bardzo wdzięczna za wszystko co dla mnie robicie. Nie mam słów, by wyrazić jak bardzo mnie to porusza.

Mam nadzieję - do zobaczenia wkrótce w zendo!

 

Wspomnienia o Małgosi Jiho Roshi >